Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budynek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budynek. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 lipca 2013

Kapliczki warszawskie

Witajcie!
Długo mnie tu nie było, jednak jestem zdania, że czasem warto odpuścić na moment, złapać dystans- nic na siłe. 
I tak toniemy w potoku słów. Zazwyczaj mówimy za dużo. A robimy i myślimy za mało.
Także w imię oszczędzania słów, przejdźmy do sedna.

Kapliczki w Warszawie.
Zapewne można rzec 'wyświechtany temat'. 
Jednak wg mnie warty powtarzania, utrwalania, głoszenia. 

Niektóre piękne i zadbane,jak gdyby czas ich nie dotyczył.
Inne kończą swój żywot, na moich oczach.

Kolejna część układanki naszej historii.
Polecam zapoznać się z ich historią.
http://warszawa.wikia.com/wiki/Kapliczki
Wiele z tej listy już pewnie nie ma. 
Niestety nie mam możliwości sprawdzić wszystkich miejsc, jednak mam nadzieję uchwycę jak najwięcej.














środa, 6 marca 2013

"Pół żartem, pół serio"

Muszę coś wyznać... .
Może nie jest to najlepsze miejsce do tego typu uzewnętrznień...
Może lepiej było by zakupić jednorazowy długopis z kiosku i niszczyć papier? 
Może ludzkość obejdzie się bez tego wpisu :) - co ja mówię - na pewno się obejdzie :)

Jednak nie była bym sobą gdybym nie napisała tego tutaj - tak tutaj. 
Oprócz pewnej towarzyszącej mi idei tworzenia tego bloga, czyli ukazywaniu rzeczywistości mnie otaczającej za pomocą zdjęć (tej powstającej jak i odchodzącej). Założyłam go po to by mówić o tym co mnie dotyka, boli, raduje.  

Ten post będzie w przeważającej części pisany..... . 
Być może to "blogowe samobójstwo" jednak co mi tam  :) 
Przecież pewnie i tak niewielu z was tu zagląda  'puk,puk' <viola puka w monitor>, gdyż ma jeszcze w domu antyk - monitor wyglądający jak głowa obcego , tylko że bardziej kwadratowy...
Więc z góry "pardon" za zanudzenie wzrokowców moją paplaniną, która wydaje się nie mieć końca.

Uff wstęp gigantyczny jak na mnie- chyba to się nazywa wena....

Poczyniłam ostatnio spostrzeżenia, że coraz więcej w naszym otoczeniu pojawia się obcojęzycznych nazw , "dodatków".
Przykładem może być: Xiński PHOTOGRAPHY lub ATELIER Xiński....

MY Polacy mamy chyba jakiś kompleks...

Ok bez bicia przyznaje się- Ja też w tym jestem :) 
W końcu mój blog nazywa się Made in Poland a nie Wyprodukowano w Polsce :)
W takim razie czy wkurzam się na siebie ;)?
Nie do końca..
Pewnie w tym momencie wytrwali już wymiękli...ale brnę w moją paplaninę słów dalej :)

Oczywiście nie mam nic przeciwko zapożyczeniom. 
Nawet piosenki dajmy na to po angielsku wydają się brzmieć super...-gorzej jak sprawdzimy o czym jest piosenka... ;)
Po prostu bawi mnie ten nagły wysyp , niczym grzyby po deszczu końcówek Photography Atelier i im podobnych... .
Może czas być oryginalnym i dawać nazwy ze starogreki czy coś ;)?

Kolejnym "czymś" co mąci we mnie spokój, są "głębokie" zdjęcia. 
Przerobione, artystyczne. 
Oczywiście wszystko jest kwestią upodobań a jak wiemy o nich się nie dyskutuje. 
Jednak nie lubię dopisywania znaczenia i głębokiego przekazu do czegoś co go nie posiada.
A zdjęcia w ramkach, maxymalnie poprzerabiane, poruszone oczywiście też na pewno bywają ciekawe.... jednak daję upust moim reakcjom i mówię głośno "mi to nie odpowiada". 
Kocham ludzi którzy chcą coś opowiedzieć, zmienić.
Mamy już wystarczająco dużo odtwórców.
Za mało ludzi myślących samodzielnie.

A czarna plama na białym płótnie dla mnie to nie jest sztuka... choć wiem , że są tacy co płacą za takie "Cacka" krocie ;)

Jak mawiał pewien "klasyk" - Róbta co chceta.
Ja siedzę tutaj w moim "bałaganie" i mój mały świat mi odpowiada :)


Na koniec trochę różnych zdjęć ;)


a tu takie "artystyczne i głębokie"








wtorek, 12 lutego 2013

NEWS: Kolejna kamienica zniszczona....

Bo nie zniszczyła ich wojna,
Nie zniszczył ich komunizm,
Zniszczyła je demokracja!
Namacalne dowody historii,
Obraca się w popiół;
Dla skrawka ziemi....
Dla pieniędzy...
Bo jak nie wiadomo o co chodzi TO CHODZI O PIENIĄDZE....


Mowa o rozbiórce kolejnej kamienicy w Warszawie.
Przy rondzie Daszyńskiego.
Ciekawe co tam powstanie?
Biedronka?
Centrum Handlowe?
Biurowiec?

Życzę "powodzenia" tym którzy na  TO pozwalają....
12.02.2013







A tak było kiedyś:
Widać "mural" "JESZCZE ŚWIADOMY" żałuje, że nie zrobiłam więcej zdjęć wtedy...ale niestety.....




niedziela, 10 lutego 2013

Cyrk nie tylko na Wiejskiej

Na ulicy Okopowej również.
Od dawna tu przyjeżdża.
Kiedyś wydawał mi się większy ;)
Najważniejsze, że miasto jeszcze nie postawiło na tym placu żadnego centrum handlowego....





WESOŁE MIASTECZKO TEŻ TU PRZYJEŻDŻA









sobota, 2 lutego 2013

PKiN

V9JWFWK9RBU2

Wszyscy go znają i kojarzą jak wygląda.
Jedni się go wstydzą.
Drudzy podziwiają.
Był ( i pewnie nadal bywa) źródłem wielu sporów i debat.
Bez względu na to, po której stronie się opowiadasz,
Jest on pewnym punktem orientacyjnym.
Częścią naszych dziejów.

Dla mnie to historia.
A jeśli budynek budzi tak skrajne emocje, to tym lepiej dla niego.
Większość budowli nie ma takiego szczęścia.
Odchodzą bez rozgłosu.
Giną zapomniane.

Londyn ma Big Ben'a,
Paryż ma Wieżę Eiffla
Warszawa ma Pałac Kultury.













czwartek, 31 stycznia 2013

Uważaj, bo dowiesz się czegoś o sobie

Moje słowa rozchodzą się gdzieś w tą próżnię, niekończącą się przestrzeń....
Być może do nikogo nie dojdą nigdy...
Być może po drugiej stronie nikogo nie ma....
Albo niczym przekaz wysłany w kosmos....dotrze do kogoś, gdzieś po milionach lat...
Oczywiście miliony lat  to pewna metafora - wątpię żeby blog wytrzymał próbę tak długiego czasu ;)

Jednak jeśli mam wybór między milczeniem a mówieniem tego co myślę, co czuję...
To wybieram mówienie!
Zawsze to jest jakieś działanie,
Koniec z marazmem!

Może ktoś ma podobne przemyślenia?
A może wręcz odwrotne?
Może ja się dowiem czegoś nowego o sobie?
Może zacznę dostrzegać coś, co do tej pory mi umykało?
Wszystko jest ważne.
Wszystko jest nauką.
Trzeba tylko wyciągać odpowiednie wnioski.

Zatem zachęcam siebie i was (nie wiem czy powinnam zwracać się grzecznościowo z dużej litery, a więc dla tych którzy chcą być przez duże "W" Was):

Zacznijmy doświadczać miejsca w którym żyjemy.
Czy wiesz ile razy chodzisz wydeptanymi ścieżkami?
Zajrzyj na tyły, w boczne uliczki...
Wiem, wiem bywa niebezpiecznie....
Ostrożność i zdrowy rozsądek zawsze w cenie :)
Ale w środku miasta na głównych ulicach wcale bezpieczniej nie jest - kwestia podejścia.

A jeśli nie macie czasu lub ochoty na skręcanie w  inne uliczki w waszej okolicy, to postarajcie się dostrzec rzeczy które wam umykały.
Jedziesz/idziesz do pracy?
Postaraj się nawet w tym biegu znaleźć coś nowego na znajomej ci drodze.
Pamiętaj, że im dłużej spoglądamy w niebo tym więcej gwiazd dostrzegamy.
Tak samo jest z naszą codziennością.

Poczytaj o miejscu w którym mieszkasz.
Tak jak warto znać historię swojej rodziny,
Tak równie warto wiedzieć coś o swojej okolicy.
Spróbuj.
Nawet jeśli okaże się, że takie klimaty Cię nie kręcą,
To ta próba nigdy nie pójdzie na marne, gdyż poszerzysz własne horyzonty a to bardzo dużo :)

Dobra dosyć tego gadania.
OTO CO JA ODKRYŁAM SCHODZĄC Z MOICH UTARTYCH SZLAKÓW: